Z drugiej strony wiem, że mam obowiązek wychować Prezesa na niezależną, szczęśliwą istotę... Ech mam nadzieję, że będę potrafiła wcielić to wszystko w życie...
A tutaj trochę fotek.








Kosmetyki, włosy, bieganie (aktualnie mniej), konie (znów więcej) zdrowe jedzenie oraz inne ważne i mniej ważne babskie sprawy... To wszystko pisane ręką nieuporządkowanej białogłowy nieco nadgryzionej zębem czasu.