czwartek, 31 stycznia 2013

stare zdjęcia

No, może nie takie stare. Sprzed 4 lat.
Sprzątałam na serwerach i wynalazłam takie oto cuda.

Kilka dni przed porodem, miałam cyc i fajny fryz ;)

Prezes miał ok roku i 9 miesięcy

Jeszcze niedzieciata, wypoczęta i wyspana

Słodka stópka i wielkie łapsko

I syzyfowa praca - początek

Podobało się?

wtorek, 29 stycznia 2013

wtorek jak wtorek

Coś mnie w gardle drapie.
Spadaj drobnoustroju chorobotwórczy!

Moja dzisiejsza tabelka z dietą.

Nazwa produktu Waga [g] kcal B [g] W [g] T [g]
Jaja kurze 60 83,4 7,5 0,36 5,82
Por 30 18,3 0,45 3,71 0,09
Cukinia 200 32 1,2 8 0,2
Kefir 1,5 70 32,2 2,31 3,29 1,05
Sałata 130 16,9 1,82 1,43 0,26
Pieczarki 110 18,4 3,11 0,52 0,4
Tuńczyk kawałki 150 150 34,5 0 0,75
Serek wiejski  100 83 11 3 3
pierś z indyka 183 207,1 40,47 0 4,94
Olej Kujawski 3 ziarna 60 540 0 0 60
Suma 1093 1181,3 102,36 20,31 76,51

poniedziałek, 28 stycznia 2013

CKD (no prawie)



No niech to!
Dopadł mnie ten mityczny zastój, od 3 tygodni waga spada rośnie, spada rośnie (oscylując w okolicy 66,5).

Zdecydowałam się spróbować modyfikacji diety CKD (cyclical ketogenic diet). Oto moje wyliczenia :)

Dzienna ilość kalorii 1400 kcal (po tygodniu ulegnie modyfikacji)

110 g białek – 440 kcal

30 g węglowodanów – 120 kcal

93g tłuszczu - 840kcal

Sześć dni białkowo-tłuszczowych. Niedziela węglowodanowa. Waga startowa 66,4. Minimum 2 litry płynów.

Poniedziałek
Nazwa produktu
waga [g]
kcal
B [g]
W [g]
T [g]


Jaja kurze
3 szt
250,2
22,5
1,08
17,46

Cebula
56
22,4
0,62
4,28
0,06

Por
20
12,2
0,3
2,47
0,06

Mięso z piersi indyka bez skóry
124
102,92
22,94
0
1,12

Sałata lodowa
100
16
1,4
2,2
0,2

Papryka żółta
50
13,5
0,45
2,65
0,1

Kefir 1,5% tł.
150
69
4,95
7,05
2,25

Otręby owsiane
40
146,4
6,8
9,2
2,8

Oliwa
75
616,5
0
0
68,48

Koktajl białkowy
35
124
28
1
1

Suma posiłków w całym dniu

1373,12
87,96
29,93
93,53


Śniadanie: kawa czarna, herbata z imbirem, placek otrębowy z jajkiem na oliwie, jajko z cebulką w postaci jajecznicy
Przekąska: koktajl białkowy na wodzie
Obiad: Indyk , sałata, papryka, oliwa do smażenia, olej lniany do polania sałaty
Przekąska: kefir
Kolacja: jajko z olejem i porem (w formie sałatki)

niedziela, 27 stycznia 2013

włosy w styczniu

Moje włoski sobie rosną.
W ramach dbanie o nie włączyłam do pielęgnacji neem i cassię.
Cassia ma dodać złotawego odcienia.
Neem ma nawilzyć i odżywić skórę głowy.
Zioła zmieszałam z henną w proporcji 1:0,5:0,5.
Efekt kolorystyczny zbliżony do mojego naturalnego koloru, nieco bardziej rudawy. Z lekkim złotym połyskiem. Widać na odrostach, bo pohennowane wcześniej włosy nie zmeniły odcienia.
Jeśli zdecyduję się na powrót do naturalnego koloru, to będzie dobre rozwiązanie. Minus taki, że będzie widać odrost, chyba że będę kombinowała z pasemkami robionymi henną. Taaa. już to widzę ;)
Na razie podoba mi się ten głęboki mahoń, jakiego się dorobiłam dzięki hennie i amli.

Włosy suszone dyfuzorem i potraktowane żelem z Isany (Rossmann).

Włosy wysuszone suszarką i rozczesane.

sobota, 26 stycznia 2013

i tak sobie mija styczeń

Dzisiaj pokonane 11 km w śniegu. To chyba ostatnie podrygi pani zimy tutaj. Od jutra prognoza plus 4 stopnie. Od poniedziałki plus 10. A ja właśnie Prezesowi kupiłam wypasione zimowe buty, bo ze starych wyrósł. Ech...

No dobrze, obiecałam to wstawię to moje dzisiejsze menu.
kawa z mlekiem 50
kuleczki z indyka 500
vollkornbrot 250
paluszki rybne 150
kasza jaglana 175
herbata z mlekiem i ksylitolem 75
marchew 40
sałata z olejem 140
kalarepa 120

Razem 1500 kcal

śniadanie kawa z mlekiem, chleb pełnoziarnisty (2 kromy) z sosem pomidorowym
2 śniadanie dwa paluszki z dorsza
obiad herbata z mlekiem i ksylitolem, kasza jaglana z indykowymi kuleczkami, sałata
podwieczorek prawie pół kilo kalarepy
kolacja reszta obiadu ale z marchewką zamiast sałaty.

Jeszcze tylko kilka kilo i BMI będzie w normie. Kolana będą wdzięczne.


Wczoraj urodzinowo zjedzone:

chleb vollkorn 250
jajko 140
kawa z mlekiem 50
kawa z mlekiem  50
musli czekoladowe z mlekiem 150
olej lniany 100
paluszki rybne 180
pieczarki 25
zupa krem z brokuła 40
wino 110
łosoś 80
rukola 5
chleb vollkorn 130

razem 1310 kcal

A dokładnie
śniadanie: kawa z mlekiem i paluszki rybne, musli z mlekiem
przekąska: zupa krem z brokuła
obiad: zupa krem z brokuła, kawa z mlekiem
podwieczorek: dwie kromki chleba z mąki pełnoziarnistej z jajkiem i pieczarkami
kolacja: ten sam chleb z wędzonym łososiem i rukolą, czerwone wytrawne wino

piątek, 25 stycznia 2013

Urodziny!

Mam takie okrągłe 33 urodziny.

Zdecydowałam się wystartować w półmaratonie w Bremen!!! Jestem przejęta. Już się denerwuję.

Kolanka muszą dźwigać mniej! Ja powinnam być szybsza. Jestem na dobrej drodze (mam nadzieję).

Wstawiam zdjęcie dokumentujące kolejny etap mojego odchudzania (jestem piękna i seksowna, ale kolana mi przy dystansach powyżej 10 km odmawiają współpracy).

Tyłek z początku grudnia 2012 versus tyłek z końcówki stycznia 2013.
Żegnajcie seksowne krągłości...

Wczoraj ok 2000 kalorii, wszystko przez czekoladki. Cóż pocieszam się że naładowane glikogenem mięśnie dadzą radę mnie unieść jutro na dłuższym niż zwykle dystansie.



środa, 23 stycznia 2013

Plan biegowy na styczeń 80 km

No muszę się sprężyć, zostało 32 km do przeszurania.
W Verden spadł śnieg i biega się ciężko. Normalnie człowiek odbija się palcami stopy, a tu się nie da. Znaczy da się, ale śnieg ucieka do tyłu razem ze stopą i odpychanie jest mocno utrudnione. Umęczyłam się dzisiaj co najmniej jakbym 12 biegła. A dziś tylko 7km.

Wzięłam ze sobą aparat i uwieczniłam trasę biegową w wersji zimowej.




Dieta wczoraj całkiem całkiem (migrena odeszła) więc prawie 1400 kcal. Dziś 1400 kcal również. Garminek zeznał, że spaliłam biegając 492 kcal, netto to wychodzi 430 kcal (jakoś tak).

Buziaki! Uciekam na zakupy.

niedziela, 20 stycznia 2013

Marudzę

Dziś cały dzień zdycham, głowa boli. Mam ochotę na słodkie i kaloryczne dania... ech...czasem trzeba iść za głosem ciała (ale bez przesady, nie potrzebuję zjadać na raz 5 pączków). Dziś kompromisem jest spaghetti z białej mąki i do tego pesto. W rozsądnej ilości. Plus liście sałat (żeby trochę błonnika jednak było).
A tak poza tym to
dziś "leżę na wyrze przerzucam kanały, lektury już dawno olałem:"...
Cytat z jakiejś piosenki Kult.

Menu:

jajko 140
łosoś wędzony 250
cebula 25
cukinia 20
pieczarki 20
papryka 35
łosoś z grilla 200
sałata 30
olej lniany 100
nimm 2 25
spagetti z pesto i sałata 450
kawa z mlekiem 50
owsianka 155

Równo 1500 kcal

sobota, 19 stycznia 2013

Odchudzanie 2013

Ponieważ kolana zaczęły odmawiać współpracy od grudnia 2012 roku wdrażam plan dieta MŻ.
Codziennie będę pisała moje codzienne menu.
Jak na razie w ciągu miesiąca zrzuciłam z siebie 4 kilo. Mam nadzieję że tym razem doprowadzę sprawę do szczęśliwego zakończenia. W końcu półmaraton czeka.

Dzisiaj:


kawa z mlekiem 60
łosoś wędzony 250
ogórek 10
vollkorn brot 120
cykoria z czosnkiem 70
kefir 150
koktajl proteinowy przed bieganiem 125
indyk duszony z porem* 410
olej lniany 140
bulion 50
brokuł 60
seler 40
jabłko 80
twarożek 85

Razem 1650 kcal

Do tego przebiegnięte 8 km (w styczniu planuję przebiec 80 km).

* a szkoda że nie porą :( Edi moje życie nie ma sensu, złą porę sobie wybrałaś, no złą...

środa, 16 stycznia 2013

Nowy Rok

Chyba jestem najbardziej opóźnioną osobą, w odniesieniu do tematu Nowego Roku :)
No cóż. Co nagle to po diable ;)
Wszystkiego dobrego!

Święta spędziliśmy rodzinnie. W szklarskiej Porębie. Bu trochę pojeździł między moimi dużymi nartami, na małych nartkach.
Ja i mąż pobiegaliśmy w żółwim tempie...



Sylwester w tym roku był udany. Poszliśmy z Andrzejem pobiegać przed dwunastą (i pokonaliśmy w sumie ciut powyżej 8 km). Bu spał pod opieką dziadków. Było fantastycznie! Do tego bardzo dużo adrenaliny miałam podczas tego biegu. Bo...czuliśmy się trochę jak kaczki podczas sezonu myśliwskiego. Wszędzie latające petardy. Za to efekty wizualne przepiękne.

W prawdzie mieliśmy iść na bal, ale jakoś tak wyszło że zmieniliśmy plany. Mam nawet zdjęcie z przymierzania kiecki sylwestrowej ;) Bez rajstop więc nogi bladziutkie.
W 2013 zamierzam tą kieckę zwęzić i skrócić :)