piątek, 8 lutego 2013

Kriolipoliza i włosy po obcięciu zgodnie z CG

Była u mnie znajoma i podcięła mi włosy na sucho. I zgodnie z falującymi kosmykami. Ciekawie wyszło, bo włosiska od razu zaczęły się kręcić.

Tutaj zdjęcie włosów po 24 godzinach od mycia i kompletnie bez żadnego stylizatora. Z przyklapem na czaszce po nocy ;) i jakimś dziwnym ogonkiem na końcu.

Okazało się że od wczoraj mam BMI w normie :) Hurra!!! Malkontentka w normie poniżej.





Byłam też na zabiegu mrożenia tłuszczyku z wnętrza ud. Może dzięki temu przestana się o siebie ocierać. I w końcu będę mogła bezboleśnie nosić sukienki i spódnice w lecie (nawet kiedy ważyłam 55 kg moje uda się obcierały). Zobaczymy.

Sam zabieg kriolipolizy polegał na zassaniu fałdu skóry przez specjalną głowicę, schłodzeniu zassanych tkanek do temperatury ok plus 4 stopni. Plus magiczne coś, co jest zastrzeżonym patentem. Czas przyłożenia głowicy to godzina.

Uczucia dyskomfortu – prawie brak, samo zasysanie jest średnio przyjemne, uczucie chłodu podobne do wyjścia na dwór w samych jeansach przy temperaturze -1. Czyli nic strasznego. Po zabiegu brak siniaków i innych dziwnych rzeczy. Dziś nie mam już żadnych śladów. Czucie w udach w porządku.
Zabieg ma za zadanie zamrozić część komórek tłuszczowych, które potem z tego szoku zdychają i są usuwane przez organizm. Usuwanie (a więc miejscowe chudnięcie) trwa ok 3 miesiące. Szacunkowy ubytek tłuszczyku w tym miejscu ok 22%. Zobaczymy jak będzie za te trzy miesiące.

6 komentarzy:

  1. Piękne Ci się te włosy kręcą! :) nic tylko pozazdrościć i swoje zapuszczać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takimi włosami to też bym się nie przejmowała:)Ja też miałam do teraz piękne, kręcone włosy, ale choroby zadecydowały za mnie i skrzętnie mnie ich pozbywają. Do tego czasu nawet nie wiedziałam, co to jest wypadanie włosów, za to teraz wyciągam je garściami.
    A po zdjęciach to ja żadnej nadwagi czy tłuszczyku u Ciebie nie dostrzegam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że uda Ci się wyzdrowieć i będziesz się cieszyć i włosami i podróżami. Co do nadwagi, to właśnie ją pokonałam, więc fałdek nie widać. Walka była dłuuga ;)

      Usuń
  3. Slicznie wygladasz w tej sukience:-)!

    OdpowiedzUsuń