sobota, 1 lutego 2014

DR. JART+ Premium Time Returning Serum

W roku 2013 odkryłam mazidło pod tytułem - serum do twarzy.
Wróć. Odkryłam je wcześniej, ale regularnie zaczęłam stosować właśnie w 2013.

Przed końcem roku skończyło mi się domorobne serum z witaminą C 10% i postanowiłam zakupić gotowca. Skusił mnie DR. JART Premium Time Returning Serum. W końcu nie ma to jak cofnąć czas.

Co to jest za koreański wynalazek? Producent zapewnia że to intensywne serum przeciwzmarszczkowe, które wspomaga procesy naturalnej regeneracji i odbudowy uszkodzonej skóry. Serum zawiera 77 % mucyny (wyodrębniony aktywny składnik ślimaczego gluta). Słynie ona ze zdolności silnej regeneracji skóry. W tym preparacie jest (mucyna – znaczy) silnie skoncentrowana. Jaka to różnica? Posłużę się przykładem. Załóżmy że chcemy uzupełnić dietę w kwasy omega3. Możemy zajadać olej lniany, albo zjeść kapsułkę z samymi omega3. Różnica w ilości.
Co daje takie duże skoncentrowanie aktywnego sładnika? Otóż dzięki temu maksymalnie przywracane są skórze elastyczność i jędrność, jest ułatwiana odnowa uszkodzeń, uzupełniana wilgoć i wspierane są naturalne mechanizmy naprawcze skóry.

Formuła serum jest tak opracowana, by nie zawierało ono: parabenów, siarczanów, ftalanów, sztucznych barwników, benzofenonu.

Estetyczny kartonik i bardzo porządna szklana buteleczka z pipetką

Skład/INCI

Serum jest bezwonne, bezbarwne, lepkie

Serum świetnie nawilża, łatwo się rozprowadza, nie zostawia na twarzy warstwy (ani tłustej, ani kleistej)


Moja opinia po miesięcznym używaniu

działanie - bardzo dobrze, serum faktycznie ładnie łagodzi, goi, nawilża skórę
zapach - brak
konsystencja - kleisty glut
pojemność - 1 buteleczka 15 ml
wydajność - 15 ml starcza na ok 4 tygodnie
cena - o matulu! trzeba polować na promocje (standardowo 15 ml kosztuje ok 90 zł)
ogólne - bardzo dobry produkt, jeden z ulubieńców (mam też krem, również godny uwagi)


4 komentarze:

  1. Brzmi świetnie, ale cena, cena, cena! O nie, nie na mój budżet :D A ja sobie właśnie zakupiłam pudrową formę witaminki c i będę sypać bezpośrednio na dłoni do każdego randomowego serum :D Myślę już, że ją pokocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z aceroli? Skąd masz? Gadaj ;) Ja bym sobie do deserów dodała...

      Usuń